Rano 2,5 km na bieżni elektrycznej oraz aerobik z maluszkiem. Bartuś był grzeczny przez pierwsze 30 minut, a potem tradycyjnie znudziło mu się...
Wieczorem 12 km po 5,09 min/km
Nie fajnie jest w lesie wieczorem
ludzi też niewiele, raczej rowerzyści niż biegacze.
Nie czuję się teraz najlepiej- jakoś forma spadła
pewnie to chwilowe załamanie.



