dzisiaj 5,35km w 19,17 (na 5km było 18 minut) w piachu, przełajowym terenie. Miło. Bez zmęczenia, luźno.
Ja chcę się ścigać!
Zaskoczyło mnie, że spokojnie trzymałam się panów i nawet miałam poczucie, że coś się ślimaczą (oni biegli 10km, ale w połowie, czyli gdy kończyła się trasa kobiet byłam 4 open... zaskoczyłam samą siebie). Kolejna kobieta przybiegła ponad 2 minuty za mną.
Łącznie 15 km przyjemnego biegania w słoneczne południe.
Pozdrawiam Łodź;)
Mam wrażenie, że maraton jest bez sensu...
SZUKAJ
POLECANE
- szkolenie adidas running
- So, 19 czerwca 2010, 18:13
- Pn, 19 września 2011, 07:24
- Wózek do biegania
- N, 26 września 2010, 18:04
- TYDZIEŃ PRZED MARATONEM - CO ROBIĆ???
- "Dominika Stelmach-Stawczyk o treningu kobiet - runblog.pl" (22 października 2011)
- Pt, 23 września 2011, 07:14
- POZNAŃ MARATON - WOJOWNICZKA
-
NAJNOWSZE
- Biegaczka w Nowej Zelandii. Część 1: WYSPA PÓŁNOCNA 14/01/2018
- DROGA DO REKORDU ŚWIATA KOBIET W BIEGU WINGS FOR LIFE 02/12/2017
- POZNAŃ MARATON – WOJOWNICZKA 17/10/2017
- KOBIETY MAJĄ MOC! 08/10/2017
- KILKA PRZEPISÓW NA SZYBSZĄ REGENERACJĘ 06/10/2017
SZUKAJ



