Cz, 3 marca 2011, 20:06
3 marca, czwartek
Wkurzyłam się. Mocno. Na ludzi, którzy nie powinni mieć psów. Którym nie przeszkadza za*** podwórko i uważają, że to normalne, że duże psy biegają bez smyczy i kagańca.
Zaatakowały mnie dwa psy. Sąsiadki, która nie raczy wychylić się zza drzwi domu, żeby wyprowadzić psiaki. Bo przecież zimno, bo się nie chce. Ale psy mieć się chce. I nie przeszkadza, że na podwórku przed klatą straszą kupy. Przecież dopóki nikt nie złapał na gorącym uczynku...
A wydawało mi się, że moje osiedle jest jednak dość wyjątkowe...
Aj, zdenerwowałam się...
8,1 km w tempie 4,48 min/km. Na tyle pozwolił czas.
Czekam zmiany czasu!!!



a przynajmniej szybkość...
Do nawrotki trzymałam się pierwszej dziewczyny (MP juniorów na 5km), ale na nawrotce jeden chłopak odepchnął mnie i prawie upadłam. Straciłam kilka metrów i potem już nie byłam w stanie tego odrobić. A i motywacji zabrakło.
Mam wrażenie, że kolejne 5 kilometrów przebiegłabym po 3,40 bez problemu. Ja po prostu nie potrafię szybko
Nie zmęczyłam się, ale...
WYNIKI:
Dystans: 5 km - kobiety
1. Izabela Trzaskalska, Terespol, 18:00
2. Dominika Stawczyk (DOM), Warszawa, 18:13
3. Anna Szyszka, Sadowie, 18:28
4. Katarzyna Panejko (kapan), Milanówek, 19:08 - też życiówka i też z niedosytem
