chrissie2

BEZ OGRANICZEŃ, czyli autobiografia CHRISSIE WELLINGTON

Niesamowita historia bulimiczki i anorektyczki, która potrafiła wygrać ze sobą. Opowieść o ambicji i pasji. O wygrywaniu… O marzeniach, które nie zależą od wieku.

Właśnie ukazała się książka „Bez ograniczeń. Historia najtwardszej kobiety na świecie” – autobiografia kilkukrotnej mistrzyni świata w zawodach Ironman. Historia spisana prostym językiem, często nie wyczerpująca rozpoczętych tematów do końca, ale może dlatego tak ciekawa. Od lektury nie sposób się oderwać (na szczęście to tylko 250 stron, także akurat na wieczór;)

chrissie1

Bez ograniczeń to lektura dla każdego (ale przede wszystkim dla kobiet), kogo cechuje upór i nieustanna chęć sprawdzania siebie. Nie jest to opis typowej kariery sportowej. To rzecz o kobiecie, która dzięki bieganiu, a potem triathlonowi pokonała chorobę towarzyszącą jej przez wiele lat (choć z bulimią, jak z alkoholizmem – do końca życia człowiek jest podatny). Chrissie pokazała, że sport daje moc i motywacje, pozwala połączyć fizyczność i duchowość, jest szansą na samodoskonalenie.

W bardzo wielu wątkach tej autobiografii odkrywam siebie. Widzę dziewczynę o zbyt dużych ambicjach, dręczoną wyrzutami sumienia, gdy coś nie idzie po jej myśli. Rozpoznaję kobietę, która nie potrafi godzić się z porażkami – na żadnym polu. Chciałaby być lubiana i akceptowana przez wszystkich… Chciałby mieć idealne ciało i podobać się, realizować się zawodowo i sportowo – po prostu być najlepsza. A tak się nie da…

Wellington dzięki przeniesieniu swoich potrzeb związanych z rywalizacją i udowadnianiem swojej wartości na grunt sportowy – staje się kobietą z żelaza. Udowadnia, że w dyscyplinach wytrzymałościowych wiek nie ma znaczenia. Liczy się konsekwencja, zapał i potrzeba wygrywania. Konieczność pokonywania nowych granic.

To nie jest opowieść o poukładanej karierze zawodowej sportsmenki. Chrissie przechodzi na zawodowstwo niewiele przed trzydziestką. Ryzykuje, ale spełnia swoje marzenia, dając do zrozumienia, że nigdy nie jest za późno. Trzeba się tylko odważyć. Zadaje sobie pytanie – „czy mój talent przez cały czas leżał w uśpieniu, czy po prostu rozwinął się z wiekiem?”

Książka przybliża nam świat zawodów Ironman – przy których maraton to… tylko 1/3 zmagań. Pokazuje brutalność tej dyscypliny sportu, dosadnie opisując różne fizjologiczne czynności. To nie jest świat dla dziewczynek, to kraina kobiet z żelaza.

chrissie2

INSPIRUJĄCE

Dodaj komentarz