piątek, 15 lipca
14,3 km w tym 6 x 1km w przyjemnym, spokojnym tempie 3,50 min/km. Przerwa 2 minuty 4,50min/km.
Nie czułam się najlepiej, dlatego tylko 6 odcinków i trochę wolniej. Cieszę się jednak, że w ogóle przemogłam się i zrobiłam trening.
Podsumowanie tygodnia 2/12:
Kilometry: 90,5 (jest nieźle - przy 5 dniach treningowych)
Mam niestety obawy co do nadchodzącego tygodnia...dużo pracy, może być słabo z czasem...
sobota, 16 lipca
22,5 km; 1h 45 minut. Spokojne wybieganie. Po półtorej h biegania poczułam jak bardzo brakuje mi wybiegań
Jak ja przebiegnę maraton???
Zaraz po bieganiu 35 km na rowerku, z Bartusiem. Mała wycieczka 
Jak ja przebiegnę maraton???
Zaraz po bieganiu 35 km na rowerku, z Bartusiem. Mała wycieczka 



Zmęczona!
Poza tym - lubie trenować, choć nigdy nie daję z siebie wszystkiego, bo to po prostu nie ma sensu.
Jestem amatorką (no! pół-amatorką, bo jakieś korzyści z tytułu biegania udaje się czasami osiągać...) i bieganie mnie...kręci. Wciąż mnie kręci bardziej niż rower, pływanie czy aerobik, joga...
no...uwielbiam biegać...taka słabosta...
