Pt, 18 czerwca 2010, 19:58
18 czerwca, piątek
5 km z 3 przebieżkami. Lekko.
Jutro start- cel to złamanie 20 minut. Oczywiście pobiegnę na "maxa". Sęk w tym, że nie wiem na ile mnie teraz stać.
12 km
Najpierw 30 minut wolnego BC1 (5,20-5,30 min/km) potem 8 x 1 min/ 1 min. Minutówki w tempie oscylującym wokół 4 min/km. Nie za szybko bo miałam się pobudzić i zregenerować. Poza tym czułam nieprzespaną noc (i to nie z powodu Bartusia, ale Nera- mojego prawie 16-to letniego psa. Biedak snuł się po domu całą noc, co chwila coś potrącając. Potem głośno chrapał). Może dziś będzie lepiej (w nocy). Jutro "coś lekkiego", może tylko krótkie rozbieganie.
Długie wybieganie (jak dla mnie długie- wykorzystuję fakt, że jestem w Łodzi i mama może troszeczkę dłużej pobyć z Małym).
1,35,07 - 19,07 km
Średnia 4,59 min/km
Tętno 157 bpm
Samopoczucie bardzo dobre. Wreszcie idealna pogoda do biegania.
1 km- 5,02
2 km- 5,00
3 km- 5,02
4 km- 4,55
5 km- 4,59
6 km- 5,02
7 km- 5,04
8 km- 5,03
9 km- 5,07
10 km- 5,06
11 km- 4,58
12 km- 4,51
13 km- 5,03
14 km- 5,00
15 km- 4,56
16 km- 5,03
17 km- 4,39 (zamyśliłam się i jakoś "się przyspieszyło")
18 km- 5,02
19 km- 4,47
Pora na coś szybszego- jutro? Hmmm... jeszcze przemyślę co pobiegam. W sobotę start na 5 km.
Mój brzuch zaczął wyglądać całkiem-całkiem
Może nawet lepiej niż przed ciążą...
Waga: 51 kg
)
12 km, średnie tempo 5,05 min/km, tętno 151 bpm (ale dla pierwszych 10km znacznie poniżej 150 bpm).
Ostatnie 2 km to BC2
1 km- 5,09
2 km- 5,15
3 km- 5,12
4 km- 5,08
5 km- 5,08
6 km- 5,12
7 km- 5,09
8 km- 5,15
9 km- 5,12
10 km- 5,00
11 km- 4,51 (165 bpm)
12 km- 4,30 (172 bpm)
Po takim treningu czuję, że wróciłam do świata żywych. No ale mam pewne wątpliwości czy w sobotę uda się złamać 20 minut. Na pewno ambicja jest
1 czerwca
2km. Szybko. Bez sensu.
2 czerwca, środa, Mazury
5 km po 6,30. Z Maćkiem. Po podróży, dwóch godzinach na rowerze i 5-cio godzinnym spacerze. Tętno 125 bpm (no, taki trucht)
3 czerwca, czwartek, wciąż Mazury
Ciężko. Ciężkie nogi, wysokie tętno. Gorąco.
10,5 km, średnia 5,27 min/km
Tętno 159 bpm
Plus 5 podbiegów i 3 przebieżki
A z niebiegowych atrakcji- 20 km spaceru, tenis stołowy, próba kąpieli
4 czerwca, piątek, jw
9,5 km
Lekkość. Siła. Średnie tempo 5,18 min/km (po okolicznych górkach i piaszczystym terenie)
Tętno 154 bpm
Poza tym kajakowanie, maszerowanie i opalanie.
5 czerwca, sobota
6 km, po 5,32 min/km. Upał. Tętno 148 bpm. Ale ciężko.
11 km rozbiegania
tempo 5,27
tętno 145 bpm
Mam dość komarów! Nie mogę spać w nocy, bo swędzą mnie nogi. I drapie się...grrrr! 